Ciekawe… jak powstają lody?

Jak zbudować papierowy most?
Eksperyment na weekend #10 – Papierowy most
Czerwiec 22, 2019
Kiedy człowiekowi jest łatwiej znosić wysokie temperatury powietrza?
Ciekawe dlaczego… w upalne dni lepsza jest gorąca herbata niż zimna woda?
Czerwiec 29, 2019
Wszystkie

Ciekawe… jak powstają lody?

Jak robi się lody? Kiedy powstały lody?

Kto wymyślił lody i jak robiono lody w przeszłości?

Uff jak gorąco!!!🍦Byliśmy jakiś czas temu z Maćkiem na „Chemicznej Niedzieli”. Był to pokaz eksperymentów fizycznych i chemicznych na świeżym powietrzu. Punktem kulminacyjnym był pokaz robienia lodów za pomocą ciekłego azotu i ich KONSUMPCJA 😋.

Dzieci było dużo. Ustawiły się w dłuuugiej kolejce. Mój Maciej nie mógł się zdecydować czy woli oglądać robienie lodów, czy ustawić się w kolejce. Ciekawość zwyciężyła i w końcu okazało się, że ulokował się w połowie kolejki. Ponieważ oszacował ilość lodów i ilość dzieci, bardzo głośno i uporczywie dopytywał się czy na pewno wystarczy dla wszystkich… – Miało wystarczyć.

Wraz z przesuwaniem się kolejki, lodów ubywało. Kiedy przyszła kolej na Maćka – LODÓW ZABRAKŁO!!!

I tu, jednocześnie odezwali się Maciej i mój drugi syn Mikołaj (który swoją porcję już kończył).

Mikołaj – “Patrz, ale Maciek ma PECHA, właśnie skończyły się lody!!!”

Maciej – “Patrz, ale mam SZCZĘŚCIE, będę miał świeżutkie lody z nowej partii!!!” 🙂

To był też moment, kiedy Maciek spytał kto i kiedy wymyślił lody i jak się kiedyś robiło lody?

Faktycznie, obecnie jednym ze sposobów szybkiego zamrażania masy lodowej jest ciekły azot. Pozwala skrócić proces zamrażania, zmniejszając przy tym zagrożenie bakteriami. Ponadto zastosowanie ciekłego azotu ogranicza tworzenie się kryształków lodu, przez co możliwe jest otrzymywanie lodów o smakach, których nie udałoby się otrzymać przez powolne zamrażanie, np. smaku whisky.

Kiedyś jednak ciekłego azotu nie było, a pierwsze historyczne wzmianki o deserach w formie dzisiejszego sorbetu, z owoców i mleka z dodatkiem lodu i śniegu pochodzą z Chin sprzed 5000 lat.

Również w  starożytnej Grecji i Rzymie sporządzano sorbety jako nagrodę dla żołnierzy za walkę. Lód skrapiano winem lub dodawano do niego miodu. Niestety sprowadzanie lodu z gór było dość drogie, w związku z tym mogli sobie na nie pozwolić jedynie nieliczni najbogatsi. Wiadomo też, że w schładzanych napojach i deserach gustowali m.in. biblijny król Salomon, Aleksander Wielki i Neron.

Podobno Marco Polo wykradł przepis na lody z Chin i przywiózł do Wenecji.

Jak się kiedyś zamrażało lody?

I tu zaskakująca sprawa. Metodę mrożenia lodów zawdzięczamy nie cukiernikom, ale NAUKOWCOM. (Dzisiaj powiedzielibyśmy fizykom).

Do pojemnika wsypujemy lód i dosypujemy sól w proporcji 3:1. Do tego pojemnika wkładamy mniejszy, szczelnie zamknięty z cieczą do zamrożenia. Czekamy  i… mamy lody.

Mieszanina lodu z solą to tzw. MIESZANINA OZIĘBIAJĄCA.

Lód posypany obficie solą, tworzy roztwór w stanie ciekłym posiadający temperaturę poniżej 0°C. Lód bardzo szybko się rozpuszcza i zwiększa stężenie roztworu, a topniejąc, pobiera bardzo dużo energii (ciepła) z otoczenia – czyli z naszych płynnych lodów.  W zależności od stężenia roztworu możemy osiągnąć temperaturę nawet -21,5°C.

Z Włoch sztuka przyrządzania lodów przywędrowała do Francji, prawdopodobnie wraz z Katarzyną Medycejską.

Kiedy i gdzie powstała pierwsza lodziarnia komercyjna?

Lodowa historia rozwinęła się, gdy receptura i technologia wyrobu trafiła za ocean. Pierwsza lodziarnia powstała w 1770 roku w Nowym Jorku założona przez Włocha.

W 1904r. wynaleziono jadalny rożek waflowy i od tego czasu lody zawładnęły ulicami, gdyż mogliśmy nie tylko je przenosić, ale również zjeść w całości, razem z wafelkiem.

W okresie międzywojennym popularne stały się uliczne stragany z lodami. Sprzedawano je w kubeczkach wielorazowego użytku, zawijano w papier, nakładano na wafle czy gofry.

Kiedy pojawiły się pierwsze lody w Polsce?

Do Polski lody trafiły za panowania Augusta III. Początkowo były rarytasem dla nielicznych. Zazwyczaj serwowano je na specjalne okazje na dworach królewskich. Przez kilka stuleci produkcja lodów zależała od dostaw lodu zbieranego w zimie ze stawów i jezior. Następnie tafle lodu, po wcześniejszym okryciu słomą, przechowywano w studniach, kamiennych piwnicach lub ziemiankach.

Dlaczego mówimy, że lody się kręci?

Przytaczam fragment przepisu na „kręcenie lodów”, który jednocześnie wyjaśnia dlaczego lody się KRĘCI oraz opisuje jak wykorzystywano mieszaninę oziębiającą w XIX wieku w Polsce.

Pod koniec XIX wieku Lucyna Ćwierczakiewiczowa w “365 sprawdzonych przepisach”, w podrozdziale “Ogólne uwagi o lodach” pisała:

“Do robienia lodów trzeba mieć ceber ze szpuntem u dołu, żeby rozpuszczoną wodę wypuszczać. Puszka powinna być cynowa, a łopatka do rozbijania z twardego drzewa. Lód trzeba potłuc na drobne kawałki, wsypać na spód w ceber, mocno posolić, żeby się prędko nie rozpuścił; dopiero wstawić puszkę, obsypać lodem, żeby mocno stała, a lód znowu solą posypać. Gotową, ostudzoną masę na lody wlać w puszkę, przykryć pokrywą i kręcić. Za kwadrans ostrożnie otworzyć puszkę, żeby sól w nią nie wpadła, zeskrobać łopatką masę, zastygającą z boku i na dnie, wymieszać dobrze z resztą masy, nakryć pokrywą i znowu kręcić, za kwadrans znowu to powtórzyć, wybijając mocno łopatką całą masę. Powtarzać to kilka razy, dopóki masa zsiadać się nie zacznie, obsypując ciągle lód naokoło puszki solą; skoro żadnych grudek nie będzie, a masa będzie wszędzie równa, wtenczas pokręcić jeszcze puszką, osypać solą i lodem, i zostawić w spokoju, aż do chwili wydania”.

Opisywana przez królową polskiej kuchni puszka była specjalną maszynką do robienia lodów. Taką maszynkę do kręcenia lodów w 1843r. wynalazła i opatentowała pani Nancy Jonson z Filadelfii. A tak opisuje wspomnianą maszynkę Małgorzata Szubert w swoim „Leksykonie rzeczy minionych i przemijających”:

“Składała się ta maszynka z metalowej puszki, do której wlewano masę mleczno-jajeczną lub owocową z rozmaitymi dodatkami, oraz większego pojemnika. Puszkę wstawiano do pojemnika i szczelnie okładano lodem zmieszanym z solą lub saletrą. Następnie tak długo obracano, aż masa tężała pod wpływem zimna”.

Ale postęp i unowocześnianie wymyślonych urządzeń jest nie do zatrzymania i już kilka lat później pojawiły się maszynki do których dokładano korbę i mieszadło. Miały one ułatwiać kręcenie lodów. Dodatkowo lepsze mieszanie lodów sprawiło, że lody stały się gładkie i puszyste.

Dlaczego lubimy jeść lody?

Wszystko jest związane z przyjemnością jaką mamy w czasie delektowania się lodami. Okazuje się, że kiedy zostaną podrażnione nasze kubki smakowe odpowiedzialne za odbieranie, wyczuwanie słodkiego smaku zwiększa się wydzielanie endorfin. To właśnie endorfiny odpowiedzialne są za wyzwalanie w nas uczucia szczęścia i zadowolenia. Być może w drodze ewolucji ważne było, żeby rzeczy od których najwięcej tyjemy smakowały nam najbardziej. Chociaż jest jeszcze inna opinia. Wiadomo, że mózg człowieka do prawidłowego działania potrzebuje dużo kalorii i cukrów. I być może dlatego nasz mózg za dostarczenie mu cukru potrzebnego do jego pracy daje nam w nagrodę uczucie szczęścia i zadowolenia.

Jakie są najdziwniejsze lody na świecie?

Najdziwniejsze lody o jakich słyszałam to Basashi Ice – są to japońskie lody waniliowe, które zostały zmiksowane z surowym końskim mięsem. Taki lodowy kabanos.

A Wy z jakimi najdziwniejszymi smakami lodów spotkaliście się w życiu?
Jakie lody Wam najbardziej smakowały?
Czy spróbowaliście sami zrobić lody w domu używając mieszaniny oziębiającej? Jak Wam poszło?

Dajcie znać poniżej w komentarzach. A jeśli spodobał się Wam wpis to kliknijcie w serducho przy tytule bloga. 🥰

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *