Ciekawe dlaczego… mówimy “Nie udawaj Greka”?

Dlaczego Wielkanoc jest świętem ruchomym
Ciekawe dlaczego… Święta Wielkanocne są ruchome i czasami są w marcu, a czasami w kwietniu?
Kwiecień 20, 2019
Karka papieru nie pozwala się wodzie wylać ze szklanki do góry nogami
Eksperyment na weekend #6 – do góry dnem
Maj 3, 2019
Wszystkie

Ciekawe dlaczego… mówimy “Nie udawaj Greka”?

Dlaczego mówimy "Nie udawaj Greka"?

Skąd się wzięło powiedzenie "Nie udawaj Greka?"

Nawiązując do naszej niedawnej wycieczki do Grecji, zwiedzając zabytki i obcując ze starożytną kulturą, przypomnieliśmy sobie powiedzenie „Nie udawaj Greka.” Maciek myśląc, że powiedziałam tak dlatego, że jesteśmy w Grecji, stwierdził, że jako jasnowłosy chłopiec trudno mu będzie udawać Greka i woli udawać Amerykanina. 🙂

Skąd się wzięło powiedzenie “Nie udawaj Greka”?

I tu pojawia się pytanie dlaczego mamy nie udawać Greka, a nie Niemca lub Hiszpana? Powiedzenie to jest na tyle popularne, że nawet znalazło się w piosence „Nie zadzieraj nosa” zespołu „Czerwone gitary”.

W trakcie moich poszukiwań odpowiedzi na pytania Maćka coraz częściej jestem zaskoczona tym jak dużo czerpiemy z zamierzchłej przeszłości. Oczywiście również i w tym przypadku cofamy się do pięknej starożytności.

Jest wiele teorii skąd się wzięło powiedzenie „nie udawaj Greka”. Dla mnie najbardziej przekonującą hipotezą na temat pochodzenia tego powiedzenia jest starożytna Grecja. Być może będąc pod wpływem wrażeń z podróży do Aten łatwiej mi było ją zaakceptować.

„Nie udawaj Greka” jest to określenie na człowieka, który udaje, że nic nie wie lub czegoś nie rozumie na dany temat.

Tym sławnym „udającym Grekiem” był Sokrates – największy i najbardziej rozpoznawalny filozof grecki żyjący w V wieku p.n.e. – po prostu SYMBOL GRECJI. Uważany jest za twórcę powiedzenia „Wiem, że nic nie wiem”, co wyrażało jego postawę „MIŁOŚNIKA MĄDROŚCI”.

Sokrates, jako POSZUKIWACZ PRAWDY, w swoich poszukiwaniach i badaniach nie wyjaśniał pojęć, ani nie nauczał czym jest DOBRO, PRZYJAŹŃ, PRAWDA. Spacerując ulicami, zaczepiał przechodniów i dopytywał ich co sądzą i jak rozumieją różne pojęcia również te filozoficzne. Rozmawiając z nimi UDAWAŁ, że nic nie wie na ten temat, jednocześnie będąc znawcą w temacie, czyli UDAWAŁ GREKA.

Nasuwa mi się refleksja, że dzisiejszej szkole przydałoby się trochę postawy Sokratesa. Pytając co uczniowie myślą na dany temat, skłania ich to do myślenia, większego zaangażowania i własnych twórczych poszukiwań. Nie chcę tutaj atakować szkoły, ani narzekać – ja to wdrażam we własnym zakresie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *